Piracki rajd Skodą po Markach: 92 km/h w terenie zabudowanym i ucieczka przed policją
Pędził 92 km/h, nie zatrzymał się do kontroli, uciekał ulicami Marek. W końcu uderzył w baner. Miał 1,8 promila?
W czwartek 20 sierpnia w Markach doszło do niebezpiecznego incydentu drogowego. Policyjny patrol z Wołomina zwrócił uwagę na osobową Skodę, która pędziła z prędkością 92 km/h, mimo że w tym miejscu obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Funkcjonariusze natychmiast wydali kierowcy sygnał do zatrzymania się, jednak ten zignorował polecenie i przyspieszył.
Rozpoczął się pościg. Uciekający kierowca nie tylko nie zwalniał, ale wręcz stwarzał coraz większe zagrożenie. Przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle, zjechał na przeciwległy pas ruchu, zmuszając innych do gwałtownych manewrów, i przeciął podwójną linię ciągłą. Jego brawura mogła doprowadzić do tragedii na drodze.
Po kilku kilometrach, w miejscowości Stanisławów Pierwszy, kierowca Skody próbował skręcić w prawo, ale stracił panowanie nad pojazdem. Auto wypadło z jezdni i uderzyło w baner reklamowy. Na tym zakończyła się ucieczka.
Badanie alkomatem wykazało, że 29-letni mieszkaniec Marek kierował po użyciu alkoholu. Co więcej, okazało się, że nie posiadał w ogóle uprawnień do kierowania, a samochód, którym się poruszał, nie był objęty ubezpieczeniem OC.
Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Odpowie nie tylko za wykroczenia drogowe, ale przede wszystkim za przestępstwo niezatrzymania się do kontroli, za co grozi do 5 lat więzienia. O jego losie zdecyduje sąd.
Policja po raz kolejny apeluje: zatrzymaj się, gdy policjant daje sygnał. Ucieczka to nie rozwiązanie – to prosta droga do tragedii.
Źródło: policja.gov.pl